wtorek, 18 lutego 2014

Trójpodział

Trójpodział


Dziś chcielibyśmy poruszyć bardzo ważne zagadnienie, które niektórym z Was może wydać się kontrowersyjne. Chodzi nam o tak zwany trójpodział. Zanim zaczniemy rozgrywkę w tytułowym trybie naszej gry, gracze muszą ustalić między sobą kilka rzeczy. Po pierwsze - na jakim obszarze toczy się gra (może to być cały świat, a równie dobrze może być to tylko fragment Europy, wszystko zależy od nas), po drugie - czy w grze bierzemy pod uwagę czynniki pogodowe i zmieniające się pory roku, a także - czy rozwój wojsk następuje poprzez produkcję czy okres zmagań, oraz rodzaje sojuszy. I właśnie tutaj dochodzimy do sedna sprawy.



Jeżeli chodzi o sojusze mamy dwie możliwości. Albo decydujemy się na podział dowolny, to znaczy jak gracze będą mieli ochotę, tak w danej chwili zawiążą sojusze. Może to oznaczać na przykład koalicję III Rzeszy z USA. Te stosunki mogą być zrywane i zawiązywane na nowo, wszystko zależy od graczy. Drugą opcją jest podział na rzeczywiste sojusze (których trzeba trzymać się od początku do końca gry) i tu właśnie mamy do czynienia z „trójpodziałem”, albowiem inaczej niż w większości książek nie występują w naszej grze państwa osi naprzeciw aliantom. Tutaj mamy trzy strony konfliktu. Wyróżniamy  Państwa osi, aliantów i państwa komunistyczne. Co jest powodem takiej decyzji? ZSRR prowadziło własną politykę mocarstwową. Podobnie jak III Rzesza - również miało ambicje mocarstwowe. Świadczy o tym atak na Polskę w 1920r., a później w 1939r. Poza tym pakt Ribbentrop-Mołotow to nie tylko ustalenia dotyczące Polski, ale ogólnego podziału Europy. Związek Radziecki do roku 1941 traktowany jest jako państwo osi, by potem w wyniku agresji Hitlera dołączyć do aliantów. Kraj Rad trzymał „sztamę” z tym, z kim mu się w danej chwili opłacało. Jednak pomimo tego nadal widoczna jest różnica między ZSRR, USA, a Wielką Brytanią. Ideologia wschodniego mocarstwa nie ma nic wspólnego z zachodnią demokracją. Również szybkie oziębienie stosunków po pokonaniu Wermachtu świadczy o tym jak ZSRR różni się od aliantów.

Oprócz tych kwestii trójpodział sprawia, że rozgrywka jest ciekawsza. Trzy strony konfliktu wymagają dużo bardziej wyrafinowanej taktyki i planowania ofensyw. Jeśli kogoś te argumenty nie przekonują zawsze może skorzystać z trybu sojuszów dowolnych i tam zaliczyć ZSRR do aliantów.

Ciekawi jesteśmy, co Wy o tym sądzicie. Czekamy na Wasze komentarze.


J. T. Hartman - Czołgista z11 Dpanc od bitwy w Ardenach po dzień zwycięstwa

Od kilku dni, przeglądając strony o tematyce pancernej, zacząłem natrafiać na reklamy nowej książki związanej z tą tematyką. „Czołgista...